WAKACJE ZA WŁASNE PIENIĄDZE?

WAKACJE ZA WŁASNE PIENIĄDZE? „Wystarczy trochę wolnego czasu, jednorazowe rękawiczki, do tego worki na śmieci, i przede wszystkim dużo chęci. Potem wystarczy zgłosić się do sopockiego magistratu i poinformować, że chce się posprzątać miasto, ale, oczywiście, odpłatnie. Tak, w największym skrócie, zaczyna się udział w miejskim projekcie »Wakacje za własne Więcej…

REDAKTOR, CZYLI KRET…

  REDAKTOR, CZYLI KRET, CZYLI JAK NIE WYDAĆ KSIĄŻKI, CZYLI STRASZNE PRZEŻYCIA LEŚNEGO DZIADKA Pewien miniony wspinacz, prawie nestor (PN), postanowił napisać memuary. Wydał parę książek w minionych czasach. I jedną w nowych, w pewnym lokalnym wydawnictwie znanym z niskich standardów. Współpraca z pierwszym wydawnictwem, do którego się zgłosił, zakończyła Więcej…

WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ?

Pewnego razu pewien Autor poprosił mnie, bym zredagowała jego nową książkę. Pracowałam nad dwoma jego dziełami, jedno wyszło dobrze, drugie gorzej, jednak w sumie nieźle. Jestem raczej solidną firmą, nie zawalam terminów, tu jednak chyba po raz pierwszy w życiu zawaliłam i pracowałam nad książką niemiłosiernie długo, choć roboty było Więcej…

LET IT SLOW, LET IT SLOW, LET IT SLOW…

Wiecie co, pewien bloger książkowy napisał, że właśnie dostał książkę z 2019 roku. Już. Książek wychodzi tyle, że recenzenci, blogerzy i krytycy popadają w paranoję: nasza recenzja musi być szybsza, śmiglejsza, najwcześniejsza, najnowocześniejsza. My też. Bo jeśli nie, to przepadniemy, nikt nas nie będzie czytał, znikniemy na krańcach internetów… A Więcej…

MAŁA RZECZ, A MARTWI

MAŁA RZECZ, A MARTWI (Słowacja dla Słowaków?) Pewnego pięknego lipcowego poranka w Tatrach mojemu przyjacielowi przydarzyła się taka oto przygoda. (Opowieść jest prawdziwa i zapewniam, że jeśli chodzi o podobieństwo osób i miejsc do rzeczywistych osób i miejsc, to nie jest ono przypadkowe). Pod koniec lipca tego roku mój przyjaciel, Więcej…

KRÓTKIE ROZWAŻANIA O MORZU I GÓRACH

KRÓTKIE ROZWAŻANIA O MORZU I GÓRACH Szymon Kuczyński, jako trzeci Polak w historii, opłynął samotnie Ziemię na jachcie z węgorzewskiej stoczni Northman. To nie lada wyczyn, bo, po pierwsze, nie zawijał do portów, a po drugie, jacht, na którym tego dokonał, „Atlantic Puffin”, ma tylko 6,36 metra długości. Łupinka. Dokonał Więcej…

„Taternik”

JAKI „TATERNIK”? CZYJ „TATERNIK”? NASZ „TATERNIK”? Już za chwilę walny zjazd Polskiego Związku Alpinizmu, co jest dobrą okazją (choć pewnie nie zostanie wykorzystana), by zastanowić się nad przyszłością „Taternika”. Asumptem do tego może być także niedawne zachowanie naczelnego, pana Kwaśniewskiego, który chyba puścił wodze fantazji i uznał, że „Taternik” to Więcej…

BABY GÓROM II, Joanna Piotrowicz

BABY GÓROM II  Zamiast motta Święto Kobiet. W byłej Jugosławii towarzystwo górskie „Mosor” ze Splitu urządzało do 1974 r. w dniu 8 marca alpiniady „Sto kobiet na szczycie Mosora” „Sto žena na vrch Mosora”. W 1978 r. udało się zaciągnąć 1350 szt. (ile procent normy?) alpinistek i turystek górskich.   Więcej…

BABY GÓROM?

BABY GÓROM? Ten tekst napisałam parę lat temu i wydało mi się, że stracił na aktualności, a tu proszę… Na festiwalu w Lądku okazało się, że choć jesteśmy teraz poprawni politycznie, wege, wegan i gluten free, to seksistowskie uprzedzenia wciąż tłuką się w męskich głowach. A może, drogie panie, także Więcej…

HIMAJAE GŁUPOTY, HINDUKUSZE LANSU

HIMALAJE GŁUPOTY, HINDUKUSZE LANSU Jeśli ktoś z Was nie śledzi uważnie sytuacji politycznej, nie czyta newsów i nie przegląda komentarzy pod nimi, a jednak skusił i przewinął na dół strony, by zobaczyć, co ludzie piszą pod licznymi i coraz to nowymi doniesieniami o Nandze, może być w szoku. Dawno bowiem Więcej…