NA TWITTERZE…, Beata Słama

  NA TWITTERZE W DZIEŃ TARGOWY TAKIE TOCZĄ SIĘ ROZMOWY… Pisownia i interpunkcja oryginalne.  „@osiemtysiecy Cały dzień się zastanawiałem, czy poświęcić kilkadziesiąt minut swojego życia na dyskusje o hejcie w środowisku górskim, którego jednym ze źródeł jest „portal” z kulturą w nazwie, Wygrała chęć dokończenia książki […]”. No cóż, człowiek Czytaj dalej…

FEMINISTKI I FLIRCIARY – PIERWSZE KOBIETY W TATRACH, wywiad z Anną Król

FEMINISTKI I FLIRCIARY – PIERWSZE KOBIETY W TATRACH Z Anną Król, autorką książki Kamienny Sufit. Opowieść o pierwszych taterniczkach. Historia osobista (Wydawnictwo Znak), rozmawia Eliza Kujan. Tuż przed twoją książką ukazała się pozycja Agaty Komosy-Styczeń Taterniczki. Nie sposób waszych książek porównać, bo są zupełnie różne, natomiast doskonale się uzupełniają. Wspólną Czytaj dalej…

NIEDŹWIEDZIOWE OBLĘŻENIE, Beata Słama

NIEDŹWIEDZIOWE OBLĘŻENIE                                             Ku pamięci słowackich niedźwiedzi.   Na początku lat dziewięćdziesiątych Hala Gąsienicowa nie cieszyła się wśród niedźwiedzi popularnością. Ich matecznikiem było Morskie Oko. To tam Magda nauczyła się tego, co doprowadziło ją do śmierci, to tam misie ganiały mieszkańców taboru wracających w nocy ze wspinaczki i orały Czytaj dalej…

JÓZEF OPPENHEIM. PRZYJACIEL TATR I LUDZI, Wojciech Szatkowski

BIOGRAFIA JÓZEFA OPPENHEIMA, CZYLI JAK SIĘ NIE PISZE, NIE RADAGUJE I NIE WYDAJE KSIĄŻKI Wojciech Szatkowski to ulubieniec publiczności, gwędziarz, prelegent, a przede wszystkim znawca historii taternictwa i narciarstwa, niestrudzony popularyzator skituringu,  można powiedzieć  – pasjonat. Obudzony w nocy może odpowiedzieć na każde pytanie dotyczące ludzi gór, samych gór, sprzętu, Czytaj dalej…

MAŁE JEST PIĘKNE

MAŁE JEST PIĘKNE (Są brzydkie słowa i obelgi, bo to zwiększa czytalność. Wiem, ponieważ niedawno użyłam słowa „kretyni” i była frekwencja). Jak ja się cieszę, że nasza strona ma tylko około trzech tysięcy polubień. Na pewnej stronie miłośników Tatr jakiś gościu wyznał, że wybiera się w święta w góry  i Czytaj dalej…

ZNIKAJĄC, Marek Raganowicz

PAN Z WALIZKĄ Kiedyś byłam w Marrakeszu na placu Dżami al-Fana, gdzie zbiera się całe nocne życie. Tłum turystów, handlarze wszystkim, zaklinacze węży i… opowiadacz. Może bajek, może historii o rozmaitych bohaterstwach, a może o zwykłych ludziach. Był starszy, chudy, ubrany w postrzępioną kremową galabiję i biały turban. Na ziemi Czytaj dalej…