FOCHY I ZŁOŚLIWOŚCI, Beata Słama

FOCHY I ZŁOŚLIWOŚCI Przejrzałam dziś w Empiku nowe „Tatry”. Zdziwicie się, dlaczego w Empiku, a nie w domu? A, bo odkąd już do „Tatr” nie piszę (niby sama zrezygnowałam, ale nie do końca), to mi nie przysyłają. Myślałam, że może jednak będą, bo byłam z tym pismem niemal od początku, Czytaj dalej…

CIAŁO I DUSZA WSPINACZA, Adam Ondra

WSPOMNIENIA WIEKU MŁODZIEŃCZEGO Sam pomysł, by nie skończywszy trzydziestki, napisać autobiografię, jest nieco dziwny. Choć czy to rzeczywiście autobiografia? Na okładce widnieje nazwisko innego pana, więc zapewne to on pisał, a Ondra mówił. Adam, choć to miły młodzieniec i dobrze się wspina, nie ma jednak do powiedzenia nic poza banalnymi Czytaj dalej…

WSPINACZKA, Marcin „Yeti” Tomaszewski

CHWYT CHWYTANY UCHWYTEM ZAMKNIĘTYM,  CZYLI MANOWCE DYDAKTYKI Choć jestem za tym, żeby wspinania uczyć się u instruktora i empirycznie, taka książka jest niewątpliwie potrzebna. Wiele informacji i porad zebranych w jdnym miejscu zawsze się przydaje. Marcin Tomaszewski wykonał kawał roboty, lecz o ile jest wybitnym wspinaczem, o tyle dydaktyk z Czytaj dalej…

NA TWITTERZE…, Beata Słama

  NA TWITTERZE W DZIEŃ TARGOWY TAKIE TOCZĄ SIĘ ROZMOWY… Pisownia i interpunkcja oryginalne.  „@osiemtysiecy Cały dzień się zastanawiałem, czy poświęcić kilkadziesiąt minut swojego życia na dyskusje o hejcie w środowisku górskim, którego jednym ze źródeł jest „portal” z kulturą w nazwie, Wygrała chęć dokończenia książki […]”. No cóż, człowiek Czytaj dalej…

FEMINISTKI I FLIRCIARY – PIERWSZE KOBIETY W TATRACH, wywiad z Anną Król

FEMINISTKI I FLIRCIARY – PIERWSZE KOBIETY W TATRACH Z Anną Król, autorką książki Kamienny Sufit. Opowieść o pierwszych taterniczkach. Historia osobista (Wydawnictwo Znak), rozmawia Eliza Kujan. Tuż przed twoją książką ukazała się pozycja Agaty Komosy-Styczeń Taterniczki. Nie sposób waszych książek porównać, bo są zupełnie różne, natomiast doskonale się uzupełniają. Wspólną Czytaj dalej…

NIEDŹWIEDZIOWE OBLĘŻENIE, Beata Słama

NIEDŹWIEDZIOWE OBLĘŻENIE                                             Ku pamięci słowackich niedźwiedzi.   Na początku lat dziewięćdziesiątych Hala Gąsienicowa nie cieszyła się wśród niedźwiedzi popularnością. Ich matecznikiem było Morskie Oko. To tam Magda nauczyła się tego, co doprowadziło ją do śmierci, to tam misie ganiały mieszkańców taboru wracających w nocy ze wspinaczki i orały Czytaj dalej…