WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ?

Pewnego razu pewien Autor poprosił mnie, bym zredagowała jego nową książkę. Pracowałam nad dwoma jego dziełami, jedno wyszło dobrze, drugie gorzej, jednak w sumie nieźle. Jestem raczej solidną firmą, nie zawalam terminów, tu jednak chyba po raz pierwszy w życiu zawaliłam i pracowałam nad książką niemiłosiernie długo, choć roboty było Więcej…

LET IT SLOW, LET IT SLOW, LET IT SLOW…

Wiecie co, pewien bloger książkowy napisał, że właśnie dostał książkę z 2019 roku. Już. Książek wychodzi tyle, że recenzenci, blogerzy i krytycy popadają w paranoję: nasza recenzja musi być szybsza, śmiglejsza, najwcześniejsza, najnowocześniejsza. My też. Bo jeśli nie, to przepadniemy, nikt nas nie będzie czytał, znikniemy na krańcach internetów… A Więcej…

MAŁA RZECZ, A MARTWI

MAŁA RZECZ, A MARTWI (Słowacja dla Słowaków?) Pewnego pięknego lipcowego poranka w Tatrach mojemu przyjacielowi przydarzyła się taka oto przygoda. (Opowieść jest prawdziwa i zapewniam, że jeśli chodzi o podobieństwo osób i miejsc do rzeczywistych osób i miejsc, to nie jest ono przypadkowe). Pod koniec lipca tego roku mój przyjaciel, Więcej…

„Taternik”

JAKI „TATERNIK”? CZYJ „TATERNIK”? NASZ „TATERNIK”? Już za chwilę walny zjazd Polskiego Związku Alpinizmu, co jest dobrą okazją (choć pewnie nie zostanie wykorzystana), by zastanowić się nad przyszłością „Taternika”. Asumptem do tego może być także niedawne zachowanie naczelnego, pana Kwaśniewskiego, który chyba puścił wodze fantazji i uznał, że „Taternik” to Więcej…