FILOZOFUJĄC PO GÓRACH, wywiad z Kubą Szpilką

FILOZOFUJĄC PO GÓRACH Kuba Szpilka, mieszkaniec Kościeliska, człowiek gór. Pisarz i robotnik. Uważny obserwator i czuły komentator. Właśnie ukazał się zbiór jego felietonów Chodząc w Tatry (Czarne). Lektura obowiązkowa nie tylko dla tych, którzy chodzą po Tatrach, a dla wszystkich, którzy wędrują i którzy, jak zaleca Stachura, doskonalą swoją ciekawość Dowiedz się więcej

CHODZĄC W TATRY, Kuba Szpilka

  UWAŻNIE „Góry nas łączą. Może to atawizm. Oto w trudnym świecie tylko wspólne działanie pozwalało na przeżycie. Należało natężyć nie tylko mięśnie nóg, rąk i grzbietu. Pobudzona musiała zostać także wola rozumienia. Trzeba było pojąć naturę – skałę, śnieg, mróz, upał, chmury i wiatr, a także to, co do Dowiedz się więcej

ZAZDROŚĆ, Jo Nesbø

ROZCZAROWANIA I POMYŁKI Od czasu do czasu zdarza mi się przeczytać jakiś kryminał, a że zawsze miałam słabość do Skandynawów, sięgałam również po kryminał skandynawski. Książki Jo Nesbø przeczytałam dwie (kryminały w policjantem Harrym Hole’e w roli głównej), obejrzałam Pierwszy śnieg i Łowców głów i na tym zamierzałam zakończyć przygodę Dowiedz się więcej

POZA MOŻLIWE, Nimsdai Purja

KRAINA WSPANIAŁOŚCI Przeczytałam właśnie wspaniałą książkę, wydaną przez wspaniałe wydawnictwo Bezdroża, w której Nimsdai Purja opisuje, jaki jest wspaniały (oraz silny, nieustraszony, dzielny i w ogóle). Została wspaniale przetłumaczona przez wspaniałego podróżnika i wspaniale zredagowana (o korekcie nie ma w stopce mowy) przez pana zajmującego się składem. Aby zachęcić Was Dowiedz się więcej

SKANDAL W HIMALAJACH, Beata Słama

SKANDAL W HIMALAJACH Halo, panowie i panie, ogarnijcie się, nie śpijcie! Anna Tybor weszła na Manaslu i w dodatku bezpiecznie zjechała! (Lub zeszła, w momencie, gdy to piszę, nie znamy jeszcze szczegółów). Jak to się mogło stać? Eksperci żyjący wspomnieniami dawnej górskiej chwały, panowie cykliści i biegacze z trymowanymi bródkami, Dowiedz się więcej

CIAŁO I DUSZA WSPINACZA, Adam Ondra

WSPOMNIENIA WIEKU MŁODZIEŃCZEGO Sam pomysł, by nie skończywszy trzydziestki, napisać autobiografię, jest nieco dziwny. Choć czy to rzeczywiście autobiografia? Na okładce widnieje nazwisko innego pana, więc zapewne to on pisał, a Ondra mówił. Adam, choć to miły młodzieniec i dobrze się wspina, nie ma jednak do powiedzenia nic poza banalnymi Dowiedz się więcej