DLACZEGO NIE NAPISAŁAM O PEWNEJ IMPREZIE

Trzy razy uczestniczyłam w organizacji tej imprezy (w tym pierwszej), ale pozostali organizatorzy uznali, że jestem głupia i się nie znam.

Odnosiłam podobne wrażenie, gdy myślałam o organizatorach, ale przecież można pogadać i iść dalej. Ale oni się chyba nie połapali.

Nie mogłam wyrzucić ich, więc musiałam wyrzucić siebie.

W zeszłym roku wytknęłam im błędy ortograficzne na stronie i w katalogu, odniosłam się też do sposobu wybierania filmów konkursowych.

Organizatorzy na wszelki wypadek zakazali wolontariuszom kontaktów ze mną, a ja dostałam e-mail, w którym grozili mi paragrafem 212 KK. („§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”).
Jeszcze nie spotkałam się z tym, żeby sąd skazywał za wytknięcie błędów ortograficznych  (ani nawet za obrazę prezydenta), ale może organizatorzy się nie połapali.

Jeden z organizatorów, dla podkreślenia powagi sytuacji, wysłał nawet do znajomych – moich i swoich – e-mail z obelgami pod moim adresem.

Nazwał mnie w nim, między innymi,  „wybuchową bombą”, z czego nawet się cieszę, bo to przecież lepsze niż „niewypał”.

Błędy ze stron nie znikły. Wprost przeciwnie, jakby zaczęły się mnożyć. Ale organizatorzy jak zwykle się nie połapali.

Na wszelki wypadek jednak odcięli mnie od strony.

Doszli też do wniosku, że Górski Dom Kultury powstał po to, urządzać na nich nagonki.

Napisałam, że nie, ale nie jestem pewna, czy się połapali.

W sumie to fajna impreza i można o niej napisać dużo dobrego, ale nie napiszę, bo organizatorzy mogą się nie połapać, że napisałam dobrze, i znów zaczną mi grozić.

Kiedyś rzeczywiście napisałam o tej imprezie trochę źle, lecz w poważnym piśmie, więc nie mieli odwagi grozić jego redaktorom. A może się nie połapali, że to była krytyka?

O tej imprezie piszą głównie osoby biorące w niej udział, co w sumie jest dobrym posunięciem, bo przecież nikt nas tak nie pochwali, jak my sami.

Za chwilę kolejna edycja tej imprezy.

Chętnie coś pooglądam.

Jeśli organizatorzy mnie wpuszczą.

  1. Organizatorzy, do waszej wiadomości: od jakiegoś czasu mamy w Polsce wolność słowa i to chyba nie zadziała – piszę to na wypadek, gdybyście się nie połapali.

 

Beata Słama

 

 

 

Kategorie: Wydarzenia

Dodaj komentarz